Wasze hity

1. W ciemności
2. American Pie: zjazd...
3. Igrzyska śmierci
4. Alvin i Wiewiórki 3
5. Róża
6. Titanic
7. Avengers
8. Nad życie
9. Artysta
10. 5 dni wojny

Kei_button

Teraz w kinach

4 żywioły
5 dni wojny
Alvin i Wiewiórki 3
Amador
Ambasador
American Pie: zjazd...
Artysta
Avengers
Babycall
Battleship: bitwa o...
Dom w głębi lasu
Dorwać Gringo
Drapacz chmur
Droga na drugą stronę
Dyktator
Dyktator
Dzikie z natury
Elena
Faceci w czerni 3
Filmowe poranki z Misiem
Hans Kloss. Stawka...
Hell
Hiszpański cyrk
Hubble 3D
Igrzyska śmierci
Iron Sky
Jiro śni o sushi
Królestwo Zwierząt
Królewna Śnieżka
Księstwo
Lady
Lęk wysokości
Lorax
Mroczne cienie
Nad życie
Nietykalni
Niezwykły świat techniki
Opowieści, które żyją...
Piraci!
Pod taflą oceanu
Podróż na tajemniczą...
Podróże Kosmiczne
Poliss
Poranki dla dzieci
Połów szczęścia w...
Projekt X
Raid
Roman Polański: moje...
Róża
Sea Rex 3D. Podróż do...
Seksualni, niebezpieczni
Spadkobiercy
Sponsoring
StreetDance 2
Titanic
Tulisie. Przygoda w...
Uwodziciel
W ciemności
Wichrowe wzgórza
Wszystkie odloty...
Wszystko o Człowieku
Zapiski z Toskanii

Miasta

Kraków
Warszawa
Łódź
Poznań
Wrocław

Premiery

18 maja
Ambasador
Babycall
Dyktator
Faceci w czerni 3
Gdy budzą się demony
Hell
Mroczne cienie
Roman Polański: moje...
Uwodziciel
11 maja
Avengers
Dorwać Gringo
Drapacz chmur
Księstwo
Nad życie
Opowieści, które żyją...
Projekt X
4 maja
Przerwane pocałunki
Seksualni, niebezpieczni

Iphone_horizontal_small Repertuar kin na iPhona

Zapowiedzi

25 maja
2 dni w Nowym Jorku
Goryl Śnieżek rusza w...
Jiro śni o sushi
Kop głębiej
Najsamotniejsza z planet
Piękno
Proste pragnienia
Trzy
Łowcy głów
8 czerwca
Cygan

Repertuar kin

Alchemia
Atlantic
Cinema City Arkadia
Cinema City Bemowo
Cinema City Janki
Cinema City Mokotów
Cinema City Promenada
Cinema City Sadyba
Femina
IMAX
Kino.LAB
Kinoteka
Kultura
Luna
Multikino Ursynów
Multikino Złote Tarasy
Muranów
Praha
Silver Screen Targówek
Silver Screen Wola
Świt
Wisła

Profil: telegram

komentarze filmów:

Super 8 telegram, 21. czerwca 2011 godz. 16:25

Bardzo sympatyczny film na letnie popołudnie - skrzyżowanie "E.T." i "Goonies", umiejętnie osadzone w klimacie lat 70. Na kolana nie rzuca, zagadka też średnio zagadkowa, ale czas w kinie upływa szybko i człowiek się może zrelaksować. A po wyjściu z kina szybko o filmie zapomnieć.

Parnassus telegram, 14. stycznia 2010 godz. 15:04

Jestem zaczarowany i oczarowany!
Zuepłnie nie rozumiem tych wszystkich negatywnych komentarzy. Że historia nieklarowna? Jak dla mnie przejrzysta i zupełnie zrozumiała - a pewne niedopowiedzenia trzeba sobie po prostu dopowiedzieć. Plastycznie to jak dla mnie bije roz- i przereklamowanego AVATARa: tu mamy erupcję wyobraźni, tam fajerwerk beznamiętnej techniki. Jeśli dodac do tego aktorstwo pierwszego sortu... Polecam zdecydowanie! Kino autorskie i zupełnie inne niż rzeczony AVATAR, ale zdecydowanie warto dać się uwieść Gilliamowi. Jeśli ktoś jednak preferuje historie typu Pocahontas w kosmosie (z nieodzownymi scenami z wielkim buuum), może niech sobie faktycznie odpuści.

2012 telegram, 12. listopada 2009 godz. 12:33

TOTALNE DNO!!!
Jestem wściekły, że zmarnowałem prawie 3 godziny z życiorysu i 23 złote. Efekty w porządku, z tym że w sumie może się ich z 20 minut zbierze - wszystkie są zresztą w skrócie w zajawkach. Niestety, autorzy zamiast na efekty postawili na fabułę - a to niestety w tym gniocie KATASTROFA! Bzdura goni bzdurę, niedorzeczności osiągają poziom śmieszności, a całość jest miksem najbardziej wyświechtanych kalek i schematów z "holiłódzkich" produkcji - i, co jeszcze gorsze, z poprzednich popłuczyn Emmericha. Trzymać się od kina z daleko - i nie dać się zwieść trailerom!!!

Dystrykt 9 telegram, 10. listopada 2009 godz. 14:41

Bardzo dobry, jestem naprawdę pod wrażeniem! Zwłaszcza po tych wszystkich gniotach SF, których wysyp mieliśmy w ostatnim czasie (latach nawet)... Tu najważniejsza jest historia, efekty są drugorzędną sprawą. No i bez bardzo hollywoodzkiej sztampy, choć końcówka słodziutka ;-)

Mumie 3D: Sekrety... telegram, 10. listopada 2009 godz. 14:39

Obrazki z Egiptu ładne, treść też nie najgorsza... Zwłaszcza dla kogoś, kto się z tą problematyka nigdy nie zetknął. Tylko zbyt krótki ten filmik, no i więcej efektów 3D by się przydało, skoro już to w IMAX idzie.

Przerwane objęcia telegram, 2. października 2009 godz. 13:25

Po prostu Almodovar - cudowny, urzekający, wciągający... Może nie angażuje emocjonalnie tak bardzo jak "Porozmawiaj z nią" - ale i tak to kino najwyższej próby!

Bękarty wojny telegram, 22. września 2009 godz. 11:02

Świetna groteska historyczna - dynamiczna, inteligentna, skrząca się humorem, z niespodziewanymi zwrotami akcji i pełnokrwistymi bohaterami. Po prostu Tarantino w całej krasie. Oglądanie to jak zwykle czysta przyjemność.

Brüno telegram, 16. lipca 2009 godz. 12:09

Oczywiście - wulgarny, prostacki, żenujący... ale przy tym nieodparcie śmieszny (choć rzecz jasna na swój specyficzny sposób). Na moim seansie cała sala zaśmiewała się do łez. Wywiad z Harrisonem Fordem - perełka. Mebelki dla Pauli Abdul podobnie. A końcówka rozłożyła mnie już zupełnie :-) A przy tym w prowokacyjny sposób rozprawiający się z American way of life... Polecam scenę castingu dla dzieci - przerażający pean na cześć ludzkiej głupoty.

Transformers: Zemsta... telegram, 29. czerwca 2009 godz. 12:18

Bajeczka z wielkim łubu-dubu w finale (ech, ci amerykańscy żołnierze i wielkie słowa o ojczyźnie...), ale w wakacyjne popołudnie - czemu nie? Amerykańska papka lekka, łatwa i przyjemna.

Anioły i demony telegram, 25. maja 2009 godz. 11:27

Lekkostrawna komercyjna papka - w sam raz na wiosenne, bezrefleksyjne popołudnie. Bzdura goni bzdurę, ale akcja leci wartko, a widoki Rzymu przepiękne. Można zobaczyć - i zapomnieć.

Ciekawy przypadek... telegram, 20. lutego 2009 godz. 16:07

Niestety, film nie porywa. Zadziwiające, jak z tak nośnego i oryginalnego pomysłu ktoś taki jak Fincher tak niewiele wyciągnął. Powstała nudnawa historia miłosna a rebours - na dodatek oparta na oklepanej (ale Oscarowej) klamrze fabularnej: w obliczu śmierci pewna pani wspomina, jak to się drzewiej kochało... Skąd my to znamy? "Titanic"? "Angielski pacjent"?... Szkoda, jak dla mnie - zmarnowana szansa. A za co Pitt miałby Oscara dostać - to już jest dla mnie całkowita zagadka.

Mumia: Grobowiec Cesarza... telegram, 3. sierpnia 2008 godz. 1:15

Fabularna kalka z poprzednich filmów. W sumie niczym się od nich nie różni poza sztafażem chińskim. Wiadomo, olimpiada idzie, o Chinach głośno, każdy chce zarobić... Da się obejrzeć, ale do klimatu przygody dużo dalej.

Zgon na pogrzebie telegram, 3. grudnia 2007 godz. 13:23

Doskonała komedia!
Nic dodać, nic ująć - po prostu wreszcie autentycznie śmieszna komedia!

Gwiezdny pył telegram, 23. października 2007 godz. 14:34

Świetna bajka!!! Dla każdego!
Wreszcie jakiś film fantasy zrobiony z polotem - i niezbędną chyba w tego typu produkcji ironią. Kapitalne odprężenie po ciężkim dniu :-)

Transformers telegram, 21. sierpnia 2007 godz. 18:17

Stracona szansa na coś lepszego.
Pierwsza połowa jest niezła - cała historia jest traktowana z przymrużeniem oka, a niektóre sceny są wręcz wyśmienite. Niestety, druga połowa filmu to już klasyczna hollywoodzka nawalanka bazująca na dodatek na wszelkich możliwych ogranych już do bólu schemtach (dzielni amerykańscy żołnierze, piękna informatyczka i jej tłusty czarny pomocnik, pozorny ciamajda wykazujący się bohaterstwem itd. itp. - skąd my to znamy?). Końcówka jest już tak totalnie nadęta i patetyczna, że oglądać to trudno.

Miłość i inne... telegram, 20. lipca 2007 godz. 12:05

Ten trailer jest lipny!!! Czy nikt tego w KSK nie kontroluje??
Właściwy jest np. tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=- lc6C4juTVg

Piraci z Karaibów: Na... telegram, 1. czerwca 2007 godz. 15:10

Peter, nie czepiaj się błahostki...
Rozumiem Twoje zniesmaczenie ortografami, bo sam je odczuwam, ale dlaczego w związku z tym nie używasz polskich znaków diakrytycznych? To nie jest SMS, tylko wpis na forum. A teraz wychodzi, że przyganiał kocioł garnkowi...

Piraci z Karaibów: Na... telegram, 30. maja 2007 godz. 10:49

Jedno słowo: PRZEKOMBINOWANY.
Za dużo wątków, postaci, wolt scenariusza; czasem trudno nadążyć, kto z kim i dlaczego. Humor, jeśli się pojawia, to często jakby na siłę. Gdzieś zgubiła się lekkość pierwszej części, za to nagromadzenie efektów specjalnych imponujące. Ale cóż, taka wada sequeli.
Obejrzeć można, ale mam nadzieję, że widzom zostanie już oszczędzone poszukiwanie ze Sparrowem (choćby, jak tu, zmultiplikowanym) źródła życia.

Scoop - Gorący temat telegram, 17. kwietnia 2007 godz. 11:25

Stary, dobry Allen...
Fabuła, jak to bywa u Allena, pretekstowa, ale dialogi skrzące się humorem i ironią - perełka! Film sto razy zabawniejszy od wszystkich reklamowanych głośno "komedii roku".

300 telegram, 27. marca 2007 godz. 9:53

Kino o niczym dla dużych chłopców.
Wizualnie - świetnie, choć wbrew zachwytom nie do końca oryginalnie (jak dla mnie, to miks "Gladiatora", "Sin City" i "Władcy pierścieni"). Natomiast fabularnie - bardzo średnio, oględnie rzecz ujmując. Drewniane, nadęte, pełne patosu dialogi (ale cóż, to amerykański film), jedynie z rzadka przełamywane jakim takim humorem. Jeśli już oglądać - to tylko na dużym ekranie. A po wyjściu z kina można zapomnieć.

Duchy Goi telegram, 26. marca 2007 godz. 15:13

A kto powiedział, że to ma być film o Goi? ;-)
To film o jego "duchach" - i to jest moim zdaniem w nim bardzo ciekawe: na początku głównym bohaterem wydaje się malarz, potem dziewczyna, ale pod koniec... chyba jednak inkwizytor. Film ciekawy, frapujący, poruszający emocje. Może nie jest to "Amadeusz", ale zobaczyć zdecydowanie warto!

Cesarzowa telegram, 26. marca 2007 godz. 15:05

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony!!!
Na film szedłem bez przekonania, spodziewając się kolejnej produkcji, gdzie fajerwerki wizualne zupełnie przesłonią jakąkolwiek treść. A tu niespodzianka! Warstwa wizualna, a owszem - przepiękna, ale jest i treść! Konflikt niemal szekspirowski przedstawiony ciekawie, bez sztampowego rozwiązania. Jak najbardziej zachęcam!

Pani Henderson telegram, 18. marca 2007 godz. 1:54

Niestety, rozczarowanie...
A zapowiadało się tak dobrze... Film nie trzyma ani tempa, ani napięcia, humor wymuszony, historia przedstwiona dość nieciekawie i pretensjonalnie. Filmu nie ratuje ani Judi Dench, ani Bob Hoskins. Ani tym bardziej śpiewający piosenkarzyk Will Young.

Notatki o skandalu telegram, 5. marca 2007 godz. 10:36

Genialny film!!!
Dla takich obrazów warto było wynaleźć kinematograf! Wciągająca, poruszająca emocje, choć nieco przewrotna historia, aktorstwo z najwyższej półki (dwie nominacje Oscarowe jak najbardziej zasłużone - szkoda, że bez statuetek), doskonała muzyka Glassa. Czego chcieć więcej? Marsz do kina!

Źródło telegram, 16. lutego 2007 godz. 23:55

Jasne, że psychologia tłumu. Ale za często w kinie nie działa ;-)
Zresztą nieistotne - film zdecydowanie warty zobaczenia i odczucia.

Ryś telegram, 13. lutego 2007 godz. 21:56

Bardzo dobry film!!!
Śmieszny, inteligentny, choć może odrobinę za długi. Nie rozumiem tego czarnego piaru, który się robi temu filmowi... Że nie dorównuje "Misiowi"? Ależ i w "Misiu" fabuła miała charkter wybitnie pretekstowy (ciekawe, który z malkontentów byłby w stanie dokładnie opowiedzieć fabułe "Misia"), a humor w wielu przypadkach ciągnęła postać niejakiej Aleksandry Kozel (genialna zresztą). "Ryś" jest bardzo zabawny (nie wiem, na jakich senasach bywają niektórzy, ale na moim cała pełna sala pękała ze śmiechu), podszyty absurdem, ale przy tym bardzo prawdziwy (choć nie odnosi się bezpośrednio do nikogo i niczego). Jestem pewien, że wiele z fraz "Rysia" prędzej czy później wejdzie do potocznego języka, a sam film zostanie w pełni doceniony dopiero za kilka lat - jak "Miś".

Źródło telegram, 11. lutego 2007 godz. 14:04

Piękny, choć smutny...
I nie zgadzam się ani z iskariotą, ani z trupti patakiem - czasami film trzeba po prostu odbierać intuicyjnie, a ten do tego typu należy. Historia może nie najoryginalniejsza, ale podana w bardzo oryginalny sposób, z pięknymi zdjęciami i muzyką. Symbolika rzeczywiście zaczerpnięta z różnych epok i kultur, ale uważam, że to nie łatwizna, ale zmuszenie do niejakiego wysiłku widza. Film godny następcy "Requiem dla snu", choć zupełnie czego innego dotyczy i w inny sposób opowiada. Rzecz niesłychana - na seansie, na którym byłem, ludzie dopiero zaczęli wychodzić po tym, kiedy minęły napisy końcowe...

Pachnidło telegram, 25. stycznia 2007 godz. 18:20

A ja film zdecydowanie POLECAM!!!
A Magi i innym oczekującym czegoś bardziej sztampowego i mniej obrzydliwego (choć ja tu nic "obrzydliwego", cokolwiek to znaczy, nie widzę) - polecam po prostu jakąś hollywoodzką produkcję. Tam "Historia mordercy" na pewno będzie zgadzała z Waszymi oczekiwaniami.

Pachnidło telegram, 25. stycznia 2007 godz. 11:50

Do Magi. Nie podałaś ani jedengo argumentu - tylko marudzisz, że film jest irytujący...
Jakie masakry? Gdzie tu masz choć jedną scenę jatki w stylu Gibsona? Chyba na innym filmie niż ja byłaś. Poza tym, jak większość tutaj, nie bierzesz pod uwagę, że film jest adaptacją powieści (sprzed ponad 20 lat) zresztą - i to bardzo wierną. By nie rzec: doskonałą! Nie przyszło Ci do głowy, że tytułowe pachnidło, a co za tym idzie - inne elementy filmu - mogą być metaforą? Że całą rzecz można przenieść na wyższy poziom, symboliczny? (Choć dosłowne odczytanie też może być wciągające). Że można wreszcie odczytać film jako postmodernistyczną układankę i żonglerkę konwencjami? Jeśli z tego filmu nie wyciągnęłaś żadnego wniosku ani nie zmusił Cię do żadnego wysiłku intelektualnego, idź po prostu na "Noc w muzeum" - kino grzeczne, ładne i na pewno nie irytujące. Ale wszystkim innym film polecam - jest ŚWIETNY!!!

Dlaczego nie! telegram, 24. stycznia 2007 godz. 12:39

KATASTROFA!!!
DLACZEGO NIE wrzucić do miksera trochę drewna (na aktorów), siana (na dialogi) i płyty z kosza w Tesco (na zgrabną intrygę)? Pewnie, wszystko można, ale po co? Ano, po to, aby nabić kasę panom producentom i sprawić, by śliczniutcy aktorzy zaczęli się pojawiać na rautach organizowanych przez "Galę".
Omijajcie kino szerokim łukiem!

Prestiż agattt, 24. stycznia 2007 godz. 12:31

Świetny, świetny i jeszcze raz świetny!!!
Dawno już nie byłem w kinie pod takim wrażeniem ciekawej historii, mistrzowsko skonstruowanej, zagranej i sfilmowanej. Kto jeszcze nie był - natychmiast marsz do kina!!! Zaręczam, że nie pożałujecie!

 
 
Plakat filmu

Tytuł Filmu

Tytuł oryginalny

 

reżyseria:   obsada:  

grany w:  

premiera:  

Nazwa kina

Warszawa